











































































































































|
Historia Andrzeja
Andrzej urodził się w czasie, gdy w szpitalu następowała zmiana dyżuru personelu. Przy porodzie nie było lekarza położnika tylko same położne kończące zmianę. Po urodzeniu syna nie pokazano mi go. Słyszałam tylko głosy pielęgniarek: "zrób coś, pomóż mi..." . Po upływie sześciu godzin zostałam wezwana do gabinetu lekarskiego, gdzie oznajmiono mi, że dziecko zupełnie nie rusza lewą rączką. To był dla mnie szok. Mój ból trwa do dziś...
Lekarze robili mi nadzieję, że rączka po rehabilitacji (moje ćwiczenia z nim w domu i wizyty w gabinecie rehabilitacyjnym) nabierze sprawności. Poprawy w sprawności ręki jednak nie było. Podejmowaliśmy z mężem wiele prób leczenia syna. Na własną rękę pojechaliśmy do neurologa w Centrum Zdrowia Dziecka. Tam wykonano konieczne badania m.in. EMG i mielografię. Wynik badań był zły. Stwierdzono uszkodzenie pnia dolnego splotu. Z Centrum Zdrowia Dziecka skierowano nas na operację na Oddział Chirurgii Dziecięcej do Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka we Wrocławiu. Tam Andrzej jako niespełna 3-letni chłopiec przeszedł operację, która nie przyniosła spodziewanych efektów.
|
|
Ręka robiła się coraz krótsza a niesprawna dłoń bezwładnie zwisała. Różnice w długości i wyglądzie obu rąk były coraz bardziej widoczne. Po operacji przez trzy lata, co drugi dzień, do synka przyjeżdżał masażysta. Ponadto jeździliśmy na zabiegi rehabilitacyjne do szpitala. Na moją prośbę lekarz rodzinny skierował nas do Dziekanowa, gdzie Andrzej wielokrotnie uczestniczył w turnusach rehabilitacyjnych. Niestety nadal nie potrafi podnieść ręki do góry ani wyprostować. Trzyma ją cały czas zgiętą w łokciu i podkurczoną. W tej chwili potrzebny jest przeszczep w dwóch miejscach, który umożliwiłby mu wyprostowanie, obracanie i podnoszenie ręki powyżej głowy. W czasie konsultacji u prof. Gillbert'a z Instytutu Ręki w Paryżu dostaliśmy nową szansę. Profesor zakwalifikował Andrzeja na operację. Wierzymy, że po operacji ręka będzie sprawniejsza.
|
|
|
Andrzej ma obecnie dwanaście lat i najlepiej dla niego byłoby, aby operacja odbyła się jak najszybciej. Niestety wiążą się z tym ogromne koszty, które przerastają nasze możliwości finansowe. Ja pracuję na pół etatu w placówce oświatowej, a mąż jest kierowcą autobusu szkolnego. Mamy również starszego syna, który jest studentem Politechniki Warszawskiej.
Ośmielamy się zwrócić z serdeczną prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o finansowe wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata pozwoli uzyskać Andrzejowi sprawność ręki, a operacja zdaniem profesora daje na to szansę. Wiele razy sama pomagałam ludziom w potrzebie, dlatego wierzę, że znajdą się ludzie o dobrym sercu, którzy teraz pomogą mojemu dziecku, a mnie "zdejmą kamień z serca".
|
Z góry dziękuję za wszelką okazaną nam pomoc.
Jadwiga Leszczyńska
Ciąg dalszy - OPERACJA
|
W dniu 23 stycznia 2004 r. Andrzej przeszedł operację na dłoń, nadgarstek i łokieć w Instytucie Ręki w Paryżu we Francji.
W chwili obecnej Andrzej ma założony gips. Po 6 tygodniach rozpocznie rehabilitację.
Z głębi serca pragniemy podziękować wszystkim darczyńcom: osobom prywatnym, instytucjom, szkołom, firmom, stowarzyszeniom, społeczności lokalnej za okazaną nam wrażliwość i ofiarność.
To dzięki WAM drodzy Państwo nasz syn Andrzej jest już po pierwszej operacji, odzyskuje zdrowie i nadzieję na normalne funkcjonowanie, normalną przyszłość.
Dziękujemy za serca czułe na ludzkie nieszczęście i gotowość niesienia pomocy bliźniemu.
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić naszej wdzięczności i radości.
Życzymy Państwu radości życia, serdeczności ludzi, wszelkiej pomyślności !
|
Z wyrazami szacunku
Jadwiga i Kazimierz Leszczyńscy
z synem Andrzejem
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Andrzeja LeszyńskiegoInformujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
|
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.




Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: Fundacja Splotu Ramiennego
 Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNIBlanka Kuroczycka Jan Sip Weronika Kańtoch Karol Aleksander Gałecki
|