![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Spis treści:
![]() Nasz Synek nazywa się Kamil. Przez całą ciążę wydawało mi się, że noszę w brzuszku małego rozrabiakę, kręcił się, wiercił, wytykał łokcie, kolanka - byłam przeszczęśliwa, że noszę w łonie zdrowe dzieciątko, które daje mi znać o swoim młodym życiu. Byłam spokojna i cierpliwie oczekiwałam dnia porodu ? tego szczęśliwego dnia (jak mi się wtedy wydawało). I nadszedł ten dzień z tą jednak różnicą, że ten najpiękniejszy, wyczekiwany moment okazał się najtrudniejszą chwilą z jaką przyszło mi się zmierzyć w moim życiu. Kamilek urodził się 18 czerwca 2010 roku w szpitalu w Gdyni-Redłowie ważył 4350 g i miał 58 cm długości. Ale kilka słów o porodzie .... PORÓD ...Na początku poród przebiegał wzorcowo nic nie wskazywało, że za chwilę rozpocznie się walka o życie mojego Synka. Nagle okazało się, że szyja Maleństwa owinięta jest pępowiną a na niej zawiązał się "węzeł prawdziwy" dodatkowo Malutki zaklinował się barkami (w nazewnictwie medycznym jest to dystocja barkowa). Wtedy rozpoczęła się już dramatyczna walka o to młode życie. Kamil siniał a lekarze z całej siły ?wyrywali? go na świat. Malutki otrzymał 6 punktów w skali Apgar, był wentylowany i stwierdzono u niego porażenie splotu ramiennego lewego co oznacza, że ma bezwładną lewą rękę. Zobaczyłam mojego Skarba dopiero po dobie, którą spędził w inkubatorze. W szpitalu rozpoczęła się gonitwa badań, usg mózgowia, jamy brzusznej, okulista, neurolog i inne wizyty specjalistów. Czułam jak rozpiera, mnie ból i rozpacz !!!. Jak to ? pytałam lekarzy, dlaczego? Dlaczego to się stało. Odpowiedź była jedna: ratowaliśmy życie Pani dziecka, proszę się cieszyć, że Syn żyje. I co dalej ... !!! - krzyczałam z rozpaczy. Wtedy dodawali: teraz trzeba rehabilitować dziecko i jeszcze raz rehabilitować to będzie trwać długie lata i nie wiadomo jakie będą rezultaty. Całe życie mojego małego chłopca stanęło mi przed oczyma! I wtedy zdałam sobie sprawę, że całą siłę mojej rozpaczy i bólu muszę zamienić w siłę walki o jego zdrowie i sprawność jego lewej rączki. PO POWROCIE DO DOMU ...Od pierwszego dnia po wyjściu ze szpitala rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację: zabiegi laserowe, naświetlania lampą bioptron, masaże i ćwiczenia. Korzystaliśmy z każdej możliwej szansy by rehabilitować synka. Zabiegi NFZ, prywatne wizyty i konsultacje. Chodziliśmy od przychodni do przychodni, pytaliśmy wszystkich o wszystko - by tylko nic nam nie umknęło. Kiedy tylko zaczęliśmy szukać informacji w Internecie znaleźliśmy stronę Fundacji- słońce wreszcie nad nami zaświeciło pomyślałam, to był dla nas zastrzyk siły i nadziei. ![]() OPERACJA: TAK CZY NIE ... Kiedy Kamil skończył trzeci tydzień swojego życia pojechaliśmy do Dziekanowa , tam konsultowaliśmy się ze wspaniałą osobą o ogromnym sercu Panią dr Grodner, która powiedziała nam, że jeden nerw jest z pewnością zerwany, Kamil ma zespól Hornera (opadająca powieka) i że na pewno będzie potrzebna operacja, która dopiero odsłoni jaka jest skala uszkodzenia splotu. Dostaliśmy instruktarz jak ćwiczyć i pielęgnować Małego. W jednej chwili, bez wahania zdecydowaliśmy się na operację i konsultację u Profesora Gilberta, światowej sławy specjalisty, który przyjeżdża do Dziekanowa i ocenia stan uszkodzenia barku dziecka, a następnie kwalifikuje dziecko na operację, którą wykonuje w klinice ?Jouvenet? w Paryżu. Każdy z nas jako rodzic walczyłby o dziecko i jego zdrowie inaczej wszystko przecież traci sens. Nie wiemy ile czeka nas jeszcze operacji jaki będzie dalszy los Kamila, ale wiemy, że musimy próbować, i robimy wszystko by mu pomóc. Koszt operacji to kwota ok. 30 tys. zł., którą musimy zdobyć w bardzo krótkim czasie bowiem nie możemy zwlekać z zabiegiem. Operacja ta nie jest refundowana przez NFZ dlatego zwróciliśmy się z apelem do wszystkich Państwa, kto tylko chciałby pomóc naszemu Synkowi o wsparcie finansowe. Każda, nawet najmniejsza pomoc zostanie przyjęta z ogromną wdzięcznością. Jeśli zdecydujecie się pomóc naszemu ukochanemu dziecku prosimy by wpłaty kierować na konto fundacji z dopiskiem "darowizna na leczenie Kamila Kulikowskiego." Każdemu z Państwa serdecznie dziękują zobowiązani Rodzice.NIEDOKOŃCZONA HISTORIA ... Kiedy tylko będziemy po operacji dopiszemy ciąg dalszy naszej historii, mamy tylko ogromną nadzieję, że tym razem wszystko już będzie w jasnych, szczęśliwych barwach, a rączka Synka będzie powoli wracała do zdrowia - dzięki Wam wszystkim - ludziom o dobrych sercach. Jeszcze raz z serca dziękujemy ... TUŻ PRZED OPERACJĄ... Nadszedł ten dzień, wyznaczono nam termin konsultacji medycznej i operacji naszego dziecka w Klinice w Aachen u Prof. Bahma . W trakcie intensywnej rehabilitacji Kamila, okazało się, że Prof. Gilbert niestety nie przyjedzie na konsultacje do Polski, odwołał swoje wizyty i najbliższy termin jego przyjazdu planowany był na styczeń. Dla nas to było za późno. Musieliśmy działać błyskawicznie, liczyły się już dni, Kamilek robił się coraz starszy a na rączce widać było coraz więcej zmian i różnic w porównaniu ze zdrową ręką. Po konsultacjach z dr Grodner zdecydowaliśmy się jak najszybciej operować Małego u prof. Bahma w Klinice w Aachen, którego wiedza, umiejętności i doświadczenie medyczne jest równie bogate jak Prof. Gilberta. W przypadku porażenia splotu ramiennego u noworodka liczy się czas, więc w tym przypadku mając dostęp do światowej sławy specjalistów - termin był dla nas najważniejszy. Dzwoniliśmy, pialiśmy, prosiliśmy by operować Synka jak najszybciej. Udało się - w klinice w Aachen wyznaczono nam operację na początek listopada. OPERACJA...Baliśmy się. Pełni trwogi i niepokoju pojechaliśmy do Aachen. Konsultacja medyczna odbyła się 8 listopada. Operacja 9 listopada - dla nas to już na zawsze będzie data szczególna. Operacja Kamilka trwała ponad 7 godzin, mały został poddany narkozie intubacyjnej. U Synka zdiagnozowano ciężkie i prawie całkowite dziecięce porażenie splotu z lewej strony z prawie całkowitym pęknięciem pnia (Ruptur Trancus superior) oraz oderwanie C8 z bardzo rozległym nerwiakiem. Podczas operacji Kamilek został zbadany nadobojczykowo usunięto zranione części i dokonano mikrochirurgicznej rekonstrukcji. Po operacji założono Maluszkowi gips OMEGA aby podwiązać ruchy głowy-szyi-barków. Koszt operacji wyniósł 8143 euro. Na koncie fundacji zebraliśmy blisko 10500 zł (stan na koniec października). W tym miejscu chcemy wszystkim z serca podziękować za każde wsparcie, które nam Państwo okazaliście. Nawet najmniejszy wkład finansowy pomógł naszemu dziecku i jest dla nas niezwykle cenny. PO OPERACJII...Nie będziemy pisać tu o naszych emocjach, które przeszywały nasze ciała i umysły, bowiem każdy z Państwa wyobraża sobie ten niepokój i tą ogromna troskę o zdrowie malca i powodzenie operacji. Powiem jedno ten niepokój i lęk były tak silne, że prawie odbierały nam zmysły. Jedno jest pewne - dla nas to było 7 najcięższych i najdłuższych godzin życia. Po 7 godzinach otworzyły się drzwi do Sali operacyjnej i wyszedł uśmiechnięty dr Bahm mówiąc nam: Macie nowego syna!!!! (You have New Son !!!) szczęścia, radości i łzom nie było końca. Popędziliśmy bez tchu na oddział intensywnej terapii (tam przewieźli Kamilka) przebudził się przy mamie i cały czas mnie widział był spokojny i dzielny. Mimo, że opuchnięty i cały zbolały bardzo pokornie znosił ból pooperacyjny. Kiedy już mogliśmy go wziąć w ramiona tuliliśmy go bez przerwy przez pierwsze dni i noce po operacji, bardzo nas potrzebował, a my jego. ![]() ![]() Fot. 1 i 2 Kamilek po operacji Mój Mały Rycerz pomyślałam - wytrzymał operację, a teraz musi jeszcze wytrzymać tylko te trzy tygodnie w gipsie, a wtedy rozpocznie się dla nas nowy, wyczekiwany etap - intensywna rehabilitacja, dzięki której będą wracały funkcje ręki. Dr Bahm wyraźnie nam powiedział, że pierwsze efekty operacji i ćwiczeń będą widoczne po 6-8 miesiącach intensywnej rehabilitacji. ![]() Fot. 3 Kamilek, Mama i dr Bahm Jesteśmy już po dwutygodniowym turnusie rehabilitacyjnym w Dziekanowie Leśnym z wielką i ogromną nadzieją patrzymy w przyszłość. ![]() Fot.4 Szanowni Państwo, ponieważ Kamilka czeka jeszcze bardzo długa rehabilitacja, prywatne zabiegi i konsultacje, w tym konieczność zakupu specjalistycznego sprzętu i materiałów do ćwiczeń dla raz jeszcze ośmielamy się Państwa prosić, kto tylko zechce i będzie miał taką możliwość o dalsze wsparcie finansowe. Wpłat można dokonywać na dotychczasowe konto, z dopiskiem darowizna dla Kamila Kulikowskiego. Zwracamy się także do Państwa z ogromną prośbą o podarowanie 1% podatku dla Kamilka. Podajemy Państwu podstawowe informacje niezbędne do przekazania 1% podatku:Nazwa OPP: Fundacja Splotu Ramiennego Numer KRS: 0000142952 Należy w rubryce PIT-u podać dodatkowe informacje, wskazać konkretny cel: Kamil Kulikowski Jeszcze raz wszystkim Państwu serdecznie dziękujemy za wszelkie ciepłe słowa, gesty i finansowe wsparcie. Kiedy tylko będą widoczne efekty operacji dopiszemy dalszą część historii... tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Kamila Kulikowskiego Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
|
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
![]() ![]() ![]() ![]() Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: ![]() Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNI Blanka Kuroczycka Jan Sip Weronika Kańtoch Karol Aleksander Gałecki |