![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Moja córka Karolina podczas porodu doznała uszkodzenia splotu ramiennego. Już 6 lat próbuję wyjaśnić sobie, dlaczego tak się stało. Początkowo poród przebiegał prawidłowo. Jednak w pewnym momencie barki mojego dziecka się zaklinowały. Położna próbowała wypychać dziecko, ale nie dawało to rezultatu. Coraz więcej osób gromadziło się wokół mnie, nie było tylko żadnego lekarza. Były wtedy święta. Nikt nie wiedział, co należy w takiej sytuacji uczynić, w jaki sposób doprowadzić do urodzenia się dziecka. Położna zaczęła bardzo silnie ciągnąć za głowę i bark dziecka, co spowodowało jego urodzenie, ale i kalectwo. Karolinka ważyła 5000g, otrzymała 10 pkt w skali Apgar. Stwierdzono złamanie obojczyka i ogólne osłabienie ręki dziecka. Uspokojono mnie, że wszystko wróci do normy . Ręka dziecka jednak pozostawała bezwładna. Postawiono wreszcie diagnozę: uszkodzenie splotu ramiennego. Wypisano dziecko ze Szpitala. Nie poinformowano mnie jak mam dalej zachować się wobec choroby córeczki. Przez 3 miesiące nie wiedziałam, co mam robić, w jaki sposób ratować rękę Karolinki. Lekarze zalecali czekać. Dopiero od życzliwych ludzi dowiedziałam się o Szpitalu Chirurgii Ręki we Wrocławiu. Udaliśmy się, więc na konsultacje, na której zlecono rehabilitację oraz przeprowadzenie specjalistycznych badań. Mielografia wykazała uszkodzenie wszystkich nerwów splotu ramiennego, w tym wyrwanie korzeni nerwowych C5, C6 i C7 z rdzenia kręgowego. Był to dla nas szok, zrozumieliśmy, że nasze dziecko jest trwale chore. Karolince wykonano operację - rekonstrukcję nerwów, następnie włożono na jej główkę i rękę gips, który był utrzymywany przez okres 6 tygodni. Po tym czasie Karolina rozpoczęła rehabilitację, która trwa nadal. Obecnie Karolinka ma 6 lat. Stan jej rączki uległ poprawie, ale w dalszym ciągu nie jest w stanie wykonać wielu prostych czynności. Posługuje się lewą ( zdrową) ręką, chociaż wie, że musi używać także tej chorej. Karolinka często powtarza, że to lekarze spowodowali jej kalectwo ("popsuli mi rękę"- mówi) . Staramy się jej tłumaczyć, że to przypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, gdyż nie chcemy, aby w przyszłości miała żal do lekarzy. Pragniemy, aby była radosną, uśmiechniętą dziewczyną. Karolinka chodzi do przedszkola, jest lubiana, dzieci chętnie jej pomagają. Oczywiście codziennie jest zmuszona wykonywać ćwiczenia. Rehabilitacja pochłonęła już wszystkie nasze oszczędności, więc najwięcej sama w domu ćwiczę z Karolinką. Jeżdżę też na 10 - dniowe turnusy rehabilitacyjne do Szpitala koło Warszawy, gdzie spotykam wielu rodziców z dziećmi z uszkodzonym splotem ramiennym. Niepokojące jest to, że do tej pory nikt nie zainteresował się problemem uszkodzenia splotu ramiennego. Gdyby nie zaangażowanie niektórych rodziców w zdobywanie wiedzy dot. uszkodzenia splotu ramiennego, nie wiedziałabym, że można jeszcze pomóc mojemu dziecku. Teraz wiem, że Karolince może pomóc zagraniczna operacja, ale nie mamy na to pieniędzy. Umieściłam historię mojej córki na stronie internetowej Fundacji Splotu Ramiennego, ponieważ wierzę, że znajdzie się ktoś, kto nas rodziców zrozumie i wyciągnie pomocną dłoń by dać szansę także dzieciom z uszkodzoną rączką. Zdaję sobie sprawę, że Karolinka nigdy nie odzyska pełnej sprawności ręki, ale chociaż częściowa poprawa spowoduje nasze i dziecka szczęście. Mama Karolinki Łucja Karolewska z Ostrowa Wielkopolskiego Od Fundacji: 08 stycznia 2004r. Karolina przeszła operację, która odbyła się w Instytucie Ręki w Paryżu. Dzięki niej nastąpiła poprawa funkcji ręki. W chwili obecnej dziewczynka poddawana jest rehabilitacji. Zarząd Fundacji [2004-06-15] |
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym. Skorzystaj z możliwości szybkiego wygenerowania PITu. Pomóż naszym podopiecznym i przekaż 1% dochodu na fundację FSR. Kliknij na poniższy link. ![]() Instrukcja i informacje na temat przekazywania 1% dochodu przygotowana przez Ministerstwo Finansów. Instrukcja z Ministerstwa Finansów - plik PDF ![]() ![]() ![]() ![]() Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: ![]() Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNI Mateusz Koziński Mikołaj Maćkowiak Alicja Klupsh Eliza Husiew Amelka Jenczek |