![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Narodziny Kasi
Jesteśmy rodzicami 2,5 letniej Kasi. Nie wiemy jak wyrazić słowami myśli, które ogarniają nas, kiedy czujemy się bezradni wobec nieszczęścia naszej
ukochanej córeczki. Do szpitala zostałam skierowana w 37 tygodniu ciąży z ostrym zatruciem ciążowym, byłam cała opuchnięta.
Z wykonanego badania USG wynikało, że dziecko urodzi się z dużą wagą ponad 4 kg, ale rodziłam Kasię naturalnie.
Podczas porodu doszło do bardzo poważnego powikłania - dystocji barkowej, gdzie po wyjściu główki dziecka doszło do zaklinowania barków.
Pamiętam jak wyciskano mi dziecko kolanami. Wynikiem takiego przebiegu porodu jest uszkodzenie nerwów splotu ramiennego.
Dziecko urodziło się z 1 pkt w skali Apgar. Kasia ma wyrwane wszystkie nerwy prawej rączki z rdzenia kręgowego, nie otwiera również całkowicie powieki
(zespół Hornera). Prokuratura po zapoznaniu się z problemem Kasi wszczęła postępowanie w celu ustalenia czy kalectwo dziecka jest związane z błędem w
sztuce lekarskiej. Lekarze mówili nam, że to nic takiego, że samo wróci do normy. Ale my zdobyliśmy skierowanie do lekarzy w dużym mieście,
którzy wyjaśnili nam, co się tak naprawdę stało. Zalecili nam podjąć jak najszybciej rehabilitację i wykonać operacje. Operacja Od ludzi dowiedzieliśmy się o Profesorze z Kliniki Chirurgii Ręki we Wrocławiu, który wykonuje tego typu operacje. W piątym miesiącu życia Kasia przeszła operacje przeszczepów nerwów w Klinice we Wrocławiu. Na kilka tygodni założono jej gips, który obejmował głowę, klatkę piersiową i rękę. Zalecono nam intensywną rehabilitację - ćwiczenia i fizykoterapię. Operacja przyniosła poprawę, ale tylko częściową. Efekty Kasia podnosi troszeczkę ramię do góry, ale od łokcia rączka zwisa bezwładnie przy brzuszku. Bezwładna jest również dłoń, paluszki i nadgarstek. Chora rączka stale jest zimna z powodu złego ukrwienia. Kalectwo mojego dziecka jest bardzo widoczne, chociaż Kasia nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy. Pomimo prowadzonej rehabilitacji ręka jest chudsza i krótsza o ok. 3 cm. Kasiunia w zabawie używa tylko zdrową rękę, potrafi nią wiele wykonać. Ale my, rodzice, pragniemy z całego serca pomóc naszemu dziecku, nie możemy zaakceptować jego kalectwa. Zaiskrzyła w nas nadzieja. Nadzieja - kolejna operacja Obejrzeliśmy program telewizyjny, w którym pokazywano dziecko z uszkodzonym splotem ramiennym. Rodzice tego dziecka robili wszystko, aby ich synek mógł wyjechać do USA na operację. Pojawiła się w nas nadzieja - szansa dla naszej Kasi. Płakaliśmy ze szczęścia. Natychmiast skontaktowaliśmy się z bohaterami reportażu, którzy udzielili nam informacji dotyczących możliwości leczenia poza granicami kraju. Fundacja Splotu Ramiennego udzieliła nam niezbędnych wskazówek jak rozpocząć starania, aby nasza Kasia pojechała na operacje. Wysłaliśmy kasetę do Kliniki w Houston, lekarz po jej obejrzeniu bardzo długo się zastanawiał czy może pomóc Kasi. Ocenił jej rączkę jako bardzo trudny przypadek. Ale wyznaczył termin operacji na styczeń 2001 roku. Zaproponował wykonanie operacji na nerwach i mięśniach. Wierzymy, że będzie poprawa jednak zdajemy sobie sprawę, że ze względu na bardzo duże uszkodzenie rączki nasze dziecko nigdy nie będzie jej miało w pełni sprawnej. Ale ono, gdyby zdawało sobie sprawę ze swojego kalectwa prosiłoby nas, abyśmy zrobili wszystko w kierunku ulepszenia jej rączki. Jako kochający rodzice jesteśmy jej to winni, musi się udać. Rozpoczęliśmy starania w kierunku pokrycia kosztów operacji. Nie jesteśmy majętnymi ludźmi, operacja bardzo dużo kosztuje, ale wierzymy, że się uda i nasza Kasiunia otrzyma szansę na wyjazd i operacje. Drodzy rodzice i szanowni Państwo historia naszego dziecka nie jest odosobniona. Takich dzieci, które doznały uszkodzenia okołoporodowego jest wiele. Do tej pory nie wiedzieliśmy o istnieniu dzieci z tym problemem. Zgodziliśmy się na zamieszczenie historii naszego dziecka, aby pokazać ludziom, że taki problem istnieje. To, co napisaliśmy może być ostrzeżeniem dla przyszłych rodziców czy lekarzy, może zapobiec nieszczęściu, które wcale nie musi się wydarzyć. Udany zabieg Dzięki ludziom dobrej woli Kasia otrzymała szansę i wykonano jej operację w Klinice w Houston w USA. Operacja ta przyniosła oczekiwane efekty, z których jesteśmy bardzo zadowoleni. Jednak zabieg ten nie spowodował poprawy wszystkich funkcji ręki i dlatego Kasia wymaga kolejnych zabiegów. Kolejne zabiegi Kasi Kolejny zabieg Kasi przewidywany jest w 2002 roku. Mamy nadzieję, że i tym razem Kasiunia otrzyma szansę na poprawę jej rączki. Bieżące informacje o Kasi Hornowskiej Cała Europa nie podjęła się operacji naszego dziecka. To, co było niemożliwe w całej Europie wykonał Pan Prof. Rahul Nath w najlepszej Klinice Dziecięcej w USA. Po pierwszej operacji w dn.19.07.2001. Kasia podnosi rękę do poziomu i zgina w łokciu. Druga operacja wykonana w dn. 07.08.2002. polegała na przeniesieniu nerwu piersiowego długiego z klatki piersiowej do ramienia i była operacją przygotowawczą do trzeciej, która planowana jest na czerwiec - lipiec 2003. Celem trzeciej operacji jest uruchomienie dłoni. Operacja ta polegać będzie na przeszczepieniu mięśnia smukłego z uda do przedramienia. Po tej operacji wg. zapewnień profesorów z Kliniki Texas Children's Hospital w Houston, Kasia będzie otwierać i zamykać dłoń, będzie miała czucie w tej rączce, jak również rączka będzie już normalnie rosła, brak będzie tylko ruchów manualnych poszczególnymi paluszkami. ![]() 2 operacja Kasi - przeniesienie nerwu z klatki piersiowej do ramienia - 2002r. ![]() Kasia po operacji w Texas Children's Hospital "Dziękujemy Panie Profesorze R. Nath" ![]() Od lewej: Prof. R. Nath, Kasia wraz z rodzicami Pomoc finansowa ludzi dobrej woli, Ministerstwa Zdrowia, jak również nasze zaangażowanie kierowane wielką miłością do naszej ukochanej córeczki Kasiuni, już po dwóch operacjach dały efekty w postaci pomniejszenia rozmiarów kalectwa dziecka. W chwili obecnej Kasiunia tą rączką podtrzymuje sobie zabawki, przytrzymuje szklankę podczas picia napojów. Koszt trzeciej ostatniej już operacji wynosi około 100 000 $. Uważamy, że pieniądze nie powinny decydować o dalszym losie dziecka, gdyż nawet częściowe zmniejszenie rozmiarów kalectwa dziecka, pozwoli mu na lepsze życie w społeczeństwie. Wszystkim Ludziom Dobrej Woli, serdecznie dziękujemy za okazane serce, naszej ukochanej córeczce Kasiuni. Kolejna IV operacja Kasi Hornowskiej - sierpień 2003r Dnia 11 sierpnia 2003 roku w Clinical Care Center w Texas Children's Hospital w USA odbyła się konsultacja Kasi z udziałem Pana Prof. Nath. W tym dniu Kasia została wstępnie zakwalifikowana do dalszych operacji. Dwa dni później odbyła się druga konsultacja medyczna w poszerzonym gronie lekarzy mających operować Kasię. W konsultacji udział wzięli dr. S. Shenaq szef Kliniki, dr. Michael Klebuc oraz inni młodsi asystenci. Tłumaczenia podczas konsultacji dokonywała dr. Aldona Spigel - Polka pracująca w "Baylor College". Kasia została zakwalifikowana do pierwszej operacji polegającej na wykonaniu zabiegu biopsji mięśni i nerwu przeszczepionego rok wcześniej z klatki piersiowej do przedramienia. Badanie miało na celu wykazanie jak silny jest mięsień a w szczególności, jaki jest nerw przeszczepiony w ubiegłym roku i czy nadaje się on już do wykonania ostatniej, głównej operacji transferu mięśnia z kończyny dolnej do przedramienia. Po uzyskaniu akceptacji od nas rodziców Kasi, wyznaczono termin tych zabiegów na dzień 18.08.2003 w Texas Children's Hospital o godz 7.30 rano. ![]() Houston 1-2003
V Operacja Kasi - wrzesień 2003r Dnia 03.09.2003r. przed ostatnią operacją w tym roku o godz. 17.00 odbyła się konsultacja Kasi, podczas, której Dr M. Klebuc wyjaśnił nam procedury tej operacji, pokazując, w jaki sposób Kasia będzie zamykać i otwierać rękę. Dr. zaznaczył, że Kasia nie będzie miała manualnych ruchów pojedynczymi palcami. Po podpisaniu stosownych dokumentów wyznaczono termin operacji na 05.09.2003 r. na godz. 6.00 Operacja przeniesienia mięśnia Gracialis Muscules w Texas Children's Hospital. Lista procedur:
Kasia miała pobrany mięsień krawiecki z uda prawej nóżki i wstawiony do przedramienia. Mięsień ten jest odpowiedzialny za zakładanie nogi na nogę. Przeniesienie z uda części tego mięśnia nie powoduje pogorszenia funkcjonowania tej nóżki, funkcję zakładania nogi na nogę przejmuje inny mięsień. Tak więc, w bardzo wielu przypadkach, właśnie ten mięsień wykorzystywany jest w operacjach, kiedy trzeba zastąpić inny mięsień. Mięsień ten został połączony z nerwami, żyłami, ścięgnami w rączce.
![]() Zmiana opatrunku Przez cały ten okres była przywiązana do łóżka. Ona starała się zrozumieć, że to tak musi być. Przez pierwsze trzy dni, co pół godziny przez całą dobę, do Kasi przychodziły pielęgniarki, które w otwartej ranie w rączce, specjalnym przyrządem badały cyrkulacje nerwów (wykorzystanie zjawiska Doplera). ![]() Badanie cyrkulacji nerwów Do rany założony był dren umożliwiający szybkie gojenie. W trzecim dniu pobytu w Klinice u Kasi wystąpił bezdech, zaczęło jej brakować powietrza w płucach. Sygnalizacja alarmowa dała znać pielęgniarkom, po kilku minutach sytuacja została opanowana, wszystko wróciło do normy. Przez 5 dni i nocy nie spaliśmy prawie wcale czuwając przy Kasiuni. Byliśmy z niej bardzo dumni. Swoją wytrwałością, odwagą, odpornością na ból i cierpienie wzbudzała podziw personelu medycznego. Szczególną sympatią darzył ją Pan DR Klebuc, który osobiście robił jej opatrunki. ![]() Kasia z dr. M. Klebucem W siódmym dniu pobytu w klinice Kasi zrobiono splint (zabezpieczenie usztywniające rękę przed urazami mechanicznymi), po wykonaniu, którego opuściliśmy klinikę. Dziękujemy za przeczytanie naszej historii. Rodzice Kasi Barbara i Stanisław. Od Zarządu: Po ciężkich i skomplikowanych operacjach Kasia odzyskuje siły i ćwiczy rączkę. W chwili obecnej trwa zbiórka środków finansowych na rehabilitację Kasi. tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Kasi Hornowskiej Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
Skorzystaj z możliwości szybkiego wygenerowania PITu. Pomóż naszym podopiecznym i przekaż 1% dochodu na fundację FSR. Kliknij na poniższy link. ![]() Instrukcja i informacje na temat przekazywania 1% dochodu przygotowana przez Ministerstwo Finansów. Instrukcja z Ministerstwa Finansów - plik PDF |
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym. Skorzystaj z możliwości szybkiego wygenerowania PITu. Pomóż naszym podopiecznym i przekaż 1% dochodu na fundację FSR. Kliknij na poniższy link. ![]() Instrukcja i informacje na temat przekazywania 1% dochodu przygotowana przez Ministerstwo Finansów. Instrukcja z Ministerstwa Finansów - plik PDF ![]() ![]() ![]() ![]() Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: ![]() Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNI Mateusz Koziński Mikołaj Maćkowiak Alicja Klupsh Eliza Husiew Amelka Jenczek |