![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Ola urodziła się 13 lat temu w Katowicach. Była bardzo oczekiwanym dzieckiem. Wiedziałam od samego początku, że gdy się urodzi dziewczynka będzie miała na imię Aleksandra. Marzyłam, że nauczę ja tańczyć (sama zdobyłam wicemistrzostwo Śląska w Tańcu Towarzyskim), pływać, że będziemy wszystko robić razem. Byłam przekonana, że będzie utalentowanym dzieckiem, ponieważ w każdym pokoleniu naszej rodziny był ktoś, kto wyróżniał się jakimś talentem, np. pradziadek Oli był sławnym malarzem nieprofesjonalnym, ale znanym na całym świecie (Paweł Wróbel) a dziadek muzykiem. Przyszłość, zatem miała należeć do mojego dziecka.
Niestety po ciężkim porodzie Ola była w bardzo złym stanie. Spędziła trzy tygodnie w inkubatorze walcząc o życie, ale była silna i dzielna. Miała niedotlenienie, zniekształconą lewą stopę i co najgorsze porażenie splotu barkowego lewej ręki. Nic o tej chorobie wcześniej nie słyszeliśmy ani nie spotkaliśmy się z żadnym dzieckiem, które by miało takie schorzenie. Nie przeszkodziło nam to kochać córeczkę a sił dodawały słowa lekarki, która poinformowała nas, że pod wpływem rehabilitacji wszystko się unormuje i Ola będzie ruszać normalnie rączką. Wierzyliśmy w to bardzo. Po wypisaniu ze szpitala zaczęła się mozolna rehabilitacja i czekanie na poprawę, która prawie w ogóle nie przychodziła. Rączka była słaba, nie można było jej unieść ani w górę, ani w bok, tylko w paluszkach było trochę czucia. Marzenia o radosnej przyszłości mojego dziecka legły w gruzach. Kiedy córka była mniejsza nie przeszkadzała jej odmienność. Nie zwracała uwagi na lewą, chorą rękę, korzystała głównie z prawej, ale z biegiem czasu, kiedy zaczęła dorastać zaczęła rozumieć swój problem. Ola nie umie dobrze pływać, bo ręka jest sparaliżowana, nie lubi tańczyć wśród ludzi, bo trzeba ruszać rękami w takt muzyki a ręka nie porusza się tak, jak u zdrowych ludzi. Krępuje się swoją innością. Jest nastoletnią, dorastającą dziewczynką, która zwraca ogromną uwagę na swój wygląd i która pragnie być atrakcyjna. To chyba najtrudniejszy okres w życiu każdego dziecka a co dopiero dziewczynki z chorą ręką. Wszystkie problemy stają się wówczas podwójnie wielkie. Nasza córka czasem twierdzi, że wyrwie sobie rękę, bo lepiej jej będzie bez niej. Czasami nawet mówi, że nie chce jej się żyć, zastanawia się, dlaczego ją spotkał taki los. Mówi, że nic jej dobrze nie wychodzi. Jesteśmy wtedy przy niej i to bardzo pomaga, kochamy ją. Szukamy wszędzie pomocy i mamy nadzieję, że jej stan się poprawi. Ola miała operacje we Wrocławiu w Klinice Chirurgii Ręki u prof. Rutowskiego, niestety nadal nie potrafi podnieść ręki do góry ani wyprostować, trzyma ją cały czas zgiętą w łokciu i podkurczoną . W tej chwili potrzebny jest przeszczep w dwóch miejscach, który umożliwiłby wyprostowanie, obracanie i podniesienie ręki powyżej głowy. Podczas konsultacji u prof. Gilbert'a z Instytutu Ręki w Paryżu dostaliśmy nową szansę. Profesor zakwalifikował Olę na operację. Jest nadzieja, że ręka będzie sprawniejsza, że będzie można ją podnieść do góry. Jednak, aby tak się stało operacja musi być przeprowadzona jak najszybciej. Niestety nie stać nas na pokrycie kosztów zagranicznej operacji, ja pracuje w służbie zdrowia a tata Oli jest kierowcą w państwowym przedsiębiorstwie. Ola wiąże swoja przyszłość ze sceną. Pięknie śpiewa, uczęszcza do Pałacu Młodzieży w Katowicach, nauczycielka muzyki mówi, że ma talent, dar od Boga. Ola zaczyna osiągać sukcesy. Wygrała "Szansę na sukces" na koloni i została Idolem w Gimnazjum, okazała się najlepsza wśród 70 kandydatów. Tylko na scenie nie wie jak ułożyć ręce, aby nie było widać, że lewa jest krótsza i chudsza. Robimy wszystko, aby pomóc naszemu dziecku. Wierzymy w ludzi, wierzymy, że nam pomogą, że będzie dobrze. Pragniemy, aby przyszedł dzień, w którym nasza córka nie będzie czuć się gorsza. Serdecznie dziękujemy za przeczytanie naszej historii. Mama Oli, Grażyna Łyskawa tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację "dla Oli" Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
|
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
![]() ![]() ![]() ![]() Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: ![]() Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNI Blanka Kuroczycka Jan Sip Weronika Kańtoch Karol Aleksander Gałecki |