![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | ![]() NARODZINY SYLWII Nasza córka Sylwia podczas porodu w dniu 26.08.1995r. w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Królewieckiej w Elblągu doznała okołoporodowego uszkodzenia splotu ramiennego. Po obchodzie lekarz uznał, że przyszedł czas do porodu. Jednak za każdym badaniem powtarzały się te same słowa "dziecko jest duże". Całą ciążę chodziłam prywatnie i nikt nie zrobił mi badania USG, ani też w szpitalu jedynie badanie KTG. Poród trwał bardzo długo. Położne zaglądały do mnie, co jakiś czas na zmianę z lekarzem. Gdy zaczęło się coś dziać przekłuto pęcherz i odeszły mi wody płodowe. Jak zaczął się poród położna wezwała lekarza, ale zanim przyszedł, minęło trochę czasu. Słyszałam tylko jak rozmawiały ze sobą "chyba się licytują, który ma przyjąć". Bo wcześniej przychodził inny lekarz, a do porodu przyszedł drugi. Miał zabandażowaną rękę, być może, dlatego poród odbierała położna a on rzucił mi się na brzuch i z całej siły zaczął go wyciskać. Prawdopodobnie miałam pęknięte żebra, ponieważ nie mogłam oddychać głęboko, a lekarz na obchodzie kazał obwiązywać się elastycznym bandażem. Tak obwiązywałam się bardzo długo. Poród był bardzo ciężki. Gdy Sylwia przyszła na świat była bardzo zmęczona i musieli jej podać tlen. Ważyła 4550g i mierzyła 61cm, otrzymała w 1 minucie 7 punktów w skali Apgar, po 10 minucie już 10 punktów. Sylwia rączką dalej nie ruszała. Dziecko przynieśli mi późnym wieczorem i lekarz pediatra powiedziała, że ma coś z rączką, ale nie wiedzą co jej jest i zawołają neurologa oraz zrobią USG główki. Na następny dzień pediatra kazała podkładać pod rączkę wałeczek z pieluchy. Przychodziły też rehabilitantki ze szpitala i próbowały masować, lecz to nic nie pomagało. Uspokojono mnie, że wszystko wróci do normy po jakimś czasie. Ręka dziecka jednak pozostawała bezwładna. Postawiono wreszcie diagnozę: porażenie splotu barkowego prawego. Po 2,5tyg. nie wytrzymałam i udałam się do pediatry, gdzie otrzymałam skierowanie do Poradni Rehabilitacyjnej. Tam chodziłyśmy na ćwiczenia masaże itp. ale bez większych efektów. ![]()
I OPERACJA ![]()
BIEŻĄCE INFORMACJE O SYLWII ![]()
II OPERACJA Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
|
Informujemy, że osoba fizyczna oraz spółki osobowe jako darczyńcy dokonujący darowizny na rzecz fundacji mogą odliczyć do 6% osiągniętego dochodu w stosunku rocznym, a osoby prawne do 10% dochodu. Przekazując darowiznę na konto Fundacji pomożesz dzieciom z uszkodzonym splotem ramiennym.
![]() ![]() ![]() ![]() Zbiórka pieniędzy na cel: Zorganizowanie przy Fundacji punktu konsultacyjno - instruktażowego dla dzieci z uszkodzonym splotem ramiennym. Więcej o celu zbiórki przeczytasz tutaj. Formularz wpłaty na ten cel: ![]() Wypromuj również swoją stronę LISTA HISTORII DZIECI DODANYCH LUB ZAKTUALIZOWANYCH W CIĄGU OSTATNICH 90 DNI Blanka Kuroczycka Jan Sip Weronika Kańtoch Karol Aleksander Gałecki |